Wywiad z Tedem Kaczynskim (tłumaczenie)

Jest to tłumaczenie ze strony wildism (oryginał znajduje się tutaj: http://www.wildism.org/lib/item/5e5bd567/)

Tytuł: Wywiad z Tedem Kaczynskim u Johna Jay Sentinela

Autorzy: Ted Kaczynski, Eric Jankiewicz

Data publikacji: 2011

Źródło: John Jay Sentinel, Marzec  2011, Kwiecień 2011

Tłumaczenie: Ludwika Wykurz

Wywiad z Tedem Kaczynskim u Johna Sentinela

Theodore Kaczynski odpowiada na pytania na temat swojej książki i społeczeństwa

Theodore Kaczynski (UNABOMBER) odsiaduje wyrok w Florence, więzieniu o zaostrzonym rygorze w Kolorado za zamachy bombowe w Ameryce rozpoczęte w 1978 roku, a zakończone wraz z jego aresztowaniem 6 kwietnia 1996 roku. W 2010 roku jego zebrane eseje i manifest zostały wydane pod tytułem „Niewolnictwo Technologiczne”.

Poniżej znajduje się ekskluzywny wywiad, złożony z pytań i odpowiedzi, który przeprowadzono drogą mailową.

W 28 paragrafie Społeczeństwa Przemysłowego i Jego Przyszłości (Industrial Society and its Future – ISAIF) napisałeś, że „obowiązek społeczny by opiekować się jednostką” jest „głęboko zakorzeniony w wartościach naszego społeczeństwa”. Jeżeli miałeś na myśli społeczeństwo amerykańskie, to czy kapitalizm nie przemawia za nieopiekowaniem się jednostką?

W 28 paragrafie ISAIF powiedziałem dokładnie: „obowiązek służenia społeczeństwu przez jednostkę i obowiązek opiekowania się jednostką przez społeczeństwo” są głęboko zakorzenionymi wartościami współczesnego społeczeństwa. Pytasz jak to zdanie można pogodzić z istnieniem kapitalizmu.

Właściwie takie pogodzenie nie sprawia trudności. Trzeba jednak pamiętać, że fenomeny socjologiczne są tak skomplikowane, że rzadko można stworzyć całkowicie adekwatne stwierdzenia na ich temat.  Można zwiększyć adekwatność swojego twierdzenia przez dodanie zastrzeżeń, warunków, wyjątków i wyjaśnień.. ale z praktycznych powodów na tym trzeba zakończyć. (patrz ISAIF paragraf 231). W konsekwencji to co ktoś mówi na temat społeczeństwa jest tylko z grubsza prawdziwe. Dlatego nie jest niespodzianką, że moje twierdzenie o „głęboko zakorzenionych wartościach” może wymagać pewnych wyjaśnień.

Prawdopodobnie każdy historyk zgodzi się, że pobożność chrześcijańska była wartością głęboko zakorzenioną  w średniowiecznej Europie, nawet jeśli w tym czasie większość ludzi (w tym prawdopodobnie większość kleru) często zachowywała się w sposób mało powiązany z pobożnością chrześcijańską. Tak samo, kiedy mówiłem, że „obowiązek służenia społeczeństwu przez jednostkę i obowiązek opiekowania się jednostką przez społeczeństwo” są dziś głęboko zakorzenionymi wartościami, nie miałem na myśli tego, że większość ludzi czy większość organizacji zachowuje się konsekwentnie zgodnie z tymi wartościami. Miałem na myśli to, że te wartości są nieustannie zaszczepiane w mediach głównego nurtu i przez szkoły, i że rzadko się je otwarcie podważa; są to wartości, w które większość pół-świadomie wierzy. Są to wartości, których powszechnie się używa by usprawiedliwić działalność wielkich organizacji.

Oczywiście współczesne korporacje walczą o pieniądze i władzę, ale potwierdzonym uzasadnieniem dla ich działań jest to, że konkurencja ekonomiczna wygenerowała dobrobyt dla całego społeczeństwa. Innymi słowy, stwierdza się, że dbając o siebie korporacje pomagają troszczyć się o wszystkich. (W sensie materialistycznym jest to prawda na krótka metę, gdyż ekonomie kapitalistyczne zapewniają stan zwany „wyższym standardem życia” niż ten w ekonomiach socjalistycznych). Oczekuje się od korporacji, że będą opiekować się swoimi pracownikami zapewniając im ubezpieczenie zdrowotne, pensje itp. Korporacje mogą wydawać lub ofiarować pieniądze na projekty, które nie przynoszą im bezpośredniego zysku, ale przypuszczalnie dla dobra powszechnego (oczywiście prawdziwym celem korporacji jest własny zysk przez poprawienie swojego obrazu w oczach ludzi). I kiedy kapitalista taki jak John D. Rockefeller albo Bill Gates staje się tak bogaty, że jest już znudzony robieniem pieniędzy, zamienia się w „filantropa”, czyli wydaje pieniądze by pomóc ludziom.

Zatem istnienie kapitalizmu nie jest w żaden sposób sprzeczne z moją tezą, że „dbanie o ludzi” i tym podobne, jest wartością głęboko zakorzenioną w naszym społeczeństwiem.

Kapitalizm zachęca osoby indywidualne i/lub organizacje, żeby próbowały pokonać się wzajemnie na rynku. Jedną z głównych taktyk  w drodze do tego celu jest wynajdywanie lepszej technologii, jako sposób na zyskanie przewagi nad konkurencją. Jeżeli zgadzasz się z tym twierdzeniem to czy uważasz, że kapitalizm wspomaga dominację technologii nad ludzkością bardziej niż inne formy rządów? I czy warto by było skupić się na obaleniu kapitalizmu?

Słusznie zauważyłeś, że rywalizacja ekonomiczna w kapitalizmie napędza rozwój technologii,  bo wyższa technologia nadaje przewagę konkurencyjną tym, którzy ją posiedli. Spytałeś następnie czy kapitalizm promuje dominację technologii bardziej niż inne systemy ekonomiczne. Owszem, tak uważam. Na koniec pytasz czy warto poświęcać czas i siły na niszczenie kapitalizmu. Nie, nie sądzę, żeby to miało sens, i wyjaśnię dlaczego. Do pewnego stopnia można hamować postęp technologiczny eliminując lub redukując którykolwiek z elementów, by przywołać tylko trzy przykłady, kapitalizm, globalizację i centralizację.

„Kapitalizm” (jak się go nazywa, może niezbyt szczęśliwie) jest obecnie systemem najlepiej napędzajacym rozwój technologiczny, więc gdybyś pozbył się kapitalizmu do pewnego stopnia spowolnił byś postęp technologii. Globalizacja zależy od wydajności ekonomicznej i technologicznej, bo w sposób oczywisty przynoszą korzyść systemowi, w którym zasoby naturalne, ludzkie i techniczne mogą być swobodnie transferowane z dowolnego miejsca na ziemi do miejsca gdzie są potrzebne. Więc gdybyś mógł pozbyć się globalizacji i izolować każdy region od pozostałych, postęp technologiczny zostałby poważnie spowolniony. Centralizacja (Kapitalizacja – błąd w oryginale) również jest potrzebna dla postępu technologicznego. Na przykład, żeby utrzymać ekonomię U.S. na odpowiednim poziomie musi istnieć autorytet centralny by kierować bankami, drukiem pieniędzy itd. W innym wypadku U.S. doświadczą tych samych trudności, które były udziałem Niemiec przed zjednoczeniem w latach 1867-1871. Wcześniej rozwój ekonomii niemieckiej był poważnie hamowany przez brak centralizacji; dokładniej przez to, że Niemcy były podzielone na liczne, małe landy, z których każdy miał własne prawo bankowe, własną walutę, własne wagi i miary itd. Z tego i wielu innych powodów, gdybyś w jakiś sposób mógł się pozbyć centralizacji, wzrost ekonomiczny i postęp technologiczny byłyby poważnie spowolnione.

Dlaczego więc nie atakować centralizacji? Po pierwsze z powodu, o którym za chwilę, bardzo trudno byłoby odnieść sukces w takim ataku. Ruch musiałby całą swoją energię skoncentrować na takim ataku, i nawet gdyby się on udał namacalnie likwidując centralizację nie mógłby w ten sposób zlikwidować nowoczesnej technologii, spowolniłby tylko  postęp technologiczny do pewnego stopnia. Innymi słowy ruch użyłby swojej energii nieefektywnie:               wielka ilość energii zostałaby spożytkowana w nadziei na bardzo małą korzyść.

Co gorsza, koncentrując energię na kampanii przeciw centralizacji, uwaga ruchu (jego własna i innych ludzi) została by odciągnięta od prawdziwego celu, którym jest pozbycie się samej nowoczesnej technologii.

Ponadto twierdzę, że atak na centralizację nie zakończyłby się sukcesem. Oczywiście nie jest trudno decentralizować tam, gdzie centralizacja okazała się technologicznie i ekonomicznie nieefektywna. (przykład: nadmiernie scentralizowana kontrola nad poczynaniami ekonomicznymi, znana jako socjalizm, w dużej mierze zginęła ze względu na swoją nieefektywność). Jednak tam gdzie centralizacja promuje efektywność, wielu ludzi będzie się uparcie sprzeciwiać decentralizacji. Na przykład gdybyś chciał, żeby każde państwo Unii zaczęło drukować swoją własną walutę, niezależnie od wszystkich innych państw, twoja propozycja została by odrzucona jako śmieszna. Gdyby nawet udało ci się to doprowadzić do skutku, negatywne następstwa – chaos monetarny itp. – oburzyłoby tak wielu ludzi, że szybko przywrócono by centralną kontrolę nad walutą.

Właściwie, w obecnych warunkach, trend ku centralizacji jest nieodwołalną konsekwencją zasady naturalnego doboru (Technological Slavert, s. 280-85): Bardziej scentralizowane systemy (w miejscach gdzie centralizacja łączy się z efektywnością) rozwijają się lepiej niż te, które są mniej scentralizowane; stąd tendencja by powiększać te ostatnie. Nie trzeba dodawać, że jeśli przyszłe osiągnięcia kiedykolwiek uczynią centralizację ekonomicznie i technologicznie niewydajną, łatwo będzie przeprowadzić decentralizację, ale wtedy twój atak na centralizację będzie raczej promowaniem rozwoju technologicznego niż jego powstrzymywaniem. W każdym przypadku atak na centralizację nie jest efektywnyą drogą przeciwstawiania się rozwojowi technicznemu.

Argumenty bardzo podobne do powyższych pasują do wszelkich wysiłków by zniszczyć kapitalizm. Żeby mieć jakąkolwiek nadzieję na zniszczenie kapitalizmu ruch musiał by skoncentrować na tym całą swoją energię, i nawet gdyby odniósł sukces zysk byłby bardzo niewielki, bo postęp technologiczny ciągnąłby się dalej, chociaż na nieco mniejszych obrotach. (Pomimo nieobecności kapitalizmu w Związku Radzieckim kraj ten nie był pod żadnym względem nieznaczący pod względem technologicznym. Wiemy wszyscy, że Związek Radziecki jako pierwszy umieścił satelitę na orbicie okołoziemskiej, i sowieci stworzyli pierwszy na świecie samolot odrzutowy, TU-104).

Dlatego ruch antytechnologiczny skupiony na eliminacji kapitalizmu zużyłby wiele energii z niewielkim skutkiem. Co gorsze, skupiając się na kapitalizmie ruch odwrócił by uwagę swoją i innych od prawdziwego zadania, którym jest pozbycie się nowoczesnej technologii.

Co więcej, ludzie uparcie sprzeciwialiby się ekonomicznej niewydolności wynikającej z przejścia od kapitalizmu do socjalizmu. I nawet gdyby udało ci się w jakiś sposób przejść od kapitalizmu do socjalizmu, kapitalizm wkrótce by powrócił i stał się dominujący, bo jest bardziej żywotny ekonomicznie i technologicznie niż socjalizm. To również gwarantuje zasada doboru naturalnego (Technological Slavery, 280-85) co potwierdza praktyka: Szwecja była ideologicznie socjalistyczna, ale z praktycznego punktu widzenia socjalizm nigdy nie zaszedł daleko w tym kraju i Szwecja jest dziś nadal państwem kapitalistycznym. Pozostając formalnie socjalistyczne Chiny w imię wzrostu ekonomicznego pozwalają teraz na sporą liczbę przedsięwzięć prywatnych (czyli kapitalizm) w swojej ekonomii. Dyktator Wenezueli, Hugo Chavez, mówi o socjalizmie, ale w praktyce pozostawia dużą część krajowej ekonomii prywatnym przedsiębiorcom, bo obawia się drastycznego spadku efektywności ekonomicznej, która byłaby następstwem likwidacji kapitalizmu. Znam tylko dwa kraje, które pozostały poza kapitalizmem, są to Kuba i Korea Północna. Nikt nie chce brać z nich przykładu, bo (z materialistycznego punktu widzenia) są ekonomiczną porażką.

Więc dopóki żyjemy w świecie technologicznym, nie ma mowy o likwidacji kapitalizmu dopóki nie zostanie wyparty przez jakiś system bardziej wydajny ekonomicznie i technologicznie.

Argumenty, które przytoczyłem w odniesieniu do centralizacji i kapitalizmu można zastosować do globalizacji, biurokracji, destrukcji środowiska, i każdego innego zła, którego likwidacja w niewielkim stopniu nadwyręży funkcjonowanie systemu technologicznego, bez eliminacji samej nowoczesnej technologii. Dopóki społeczeństwo pozostaje nasycone wartościami systemu technologicznego,  ludzie nie zaakceptują jakichkolwiek kroków zmierzających do znaczącego nadwątlenia tego systemu. Żeby nakłonić ludzi do akceptacji tych kroków, musisz ich najpierw przekonać, że korzyści z nowoczesnej technologii nie są warte ceny jaką trzeba za nie płacić. Więc twój atak ideologiczny musi się skupić na samej współczesnej technologii. Wysiłek by wyeliminować kapitalizm, globalizację, centralizację czy jakiekolwiek inne podrzędne zło może tylko odwrócić uwagę od potrzeby eliminacji nowoczesnej technologii.

Wyobraźmy sobie wielogłowego potwora, jak na załączonym rysunku. Możesz próbować odciać głowy potwora jedna po drugiej, ale wyrosną nowe szybciej niż zdążysz odciąć wszystkie. Jedynym sposobem na pokonanie potwora jest odcięcie szyi, z której wyrastają wszystkie głowy.

Więc zapomnijmy o atakowaniu kapitalizmu, globalizacji, biurokracji i każdego innego pojedynczego zła, które jest ledwie wtórne wobec postępu technologicznego.

Obrazek

Kaczynski powraca

Ten artykuł jest drugą częścią z trzech dotyczących Theodore’a Kaczynskiego, Unabombera. W tej części Kaczynski odpowiada na pytania o przestępczość i co by się stało gdyby zniszczyć technologię. Jeżeli masz jakieś uwagi, takie jak pytania czy odpowiedzi, napisz list do redaktora.

Na stronie 104 (129 w polskim wydaniu ISAIF), paragraf 210 napisałeś „nie ma powodu sądzić, że ktokolwiek byłby zainteresowany odbudowaniem społeczeństwa przemysłowego” jeśli zostało by zniszczone. Więc dlaczego w ogóle ludzie stworzyli technologię?

W paragrafie 210 ISAIF napisałem, że jeśli system technoprzemysłowy byłby gruntownie zniszczony i pozostał zniszczony przez jedno pokolenie lub coś koło tego to „nie ma powodu sądzić, że ktokolwiek byłby zainteresowany odbudowaniem społeczeństwa przemysłowego”. Pytasz: „dlaczego w ogóle ludzie stworzyli technologię?”

Przynajmniej do XVII wieku ludzie nie tworzyli technologii w zamiarze stworzenia społeczeństwa przemysłowego; do tego czasu postęp technologiczny był procesem nieświadomym i niezamierzonym. Na przykład, bezpieczne jest stwierdzić, że człowiek, który wynalazł homonto (ważną innowację technologiczną Wieków Średnich) nie zrobił tego, bo chciał stworzyć technologicznie zaawansowane społeczeństwo. Zrobił to, żeby rozwiązać jakiś problem w jego osobistym życiu. Może po prostu zmęczyło go wolne tempo z jakim jego wół ciągnął wóz. Wiedział, że koń porusza się dużo szybciej niż wół, ale jarzmo używane w przypadku wołów nie pasowało do konia, więc wymyślił obrożę dla konia, która umożliwi mu ciągnąć wóz.

Aż do XVII wieku nikt nie myślał o postępie jako celu, a nawet później prawdopodobnie małe grono złożone z intelektualistów myślało kategoriami postępu. Wątpię, żeby przed Rewolucją Przemysłową pod koniec XVIII wieku panował powszechny entuzjazm dla postępu. Potem, wiara w postęp była uzależniona od rozwoju technologicznego. Ale nawet wtedy główną siłą napędową postępu nie wynikała z aspiracji do stworzenia zaawansowanego technologicznie społeczeństwa, ale współzawodnictwa o pieniądze i władzę, oraz z potrzeby działań zastępczych.

Gdyby obalić dziś system technoprzemysłowy świat wróciłby do poziomu technologicznego niższego niż ten z Wieków Średnich, bo wiele technologii z czasów średniowiecza zostało zapomnianych. Bez wątpienia powolny i niezamierzony proces akumulacji technologii kawałek po kawałku znów miałby miejsce, tak jak to było za pierwszym razem. Kiedy napisałem, że nie ma powodu wierzyć, że ktokolwiek będzie zainteresowany odbudowaniem społeczeństwa przemysłowego, miałem na myśli, że ludzie nie mówiliby: „Hej, spróbujmy stworzyć żarówki i generatory prądu, żeby mieć światło elektryczne” albo „wynajdźmy na nowo silniki spalinowe i rafinerie ropy, żeby mieć samochody”. Chłopi lub wojownicy przejmowaliby się tylko uprawianiem własnych pól za pomocą prostych narzędzi albo walką za pomocą pik i mieczy; nie gonili by za niepraktycznymi snami o traktorach i karabinach maszynowych.

Jakiekolwiek zgodne wysiłki by odbudować ekonomię przemysłową zaowocowałyby praktycznymi skutkami dopiero przy dużym nakładzie czasu, wysiłku i zasobów – dużo większym nakładzie niż jakiekolwiek średniowieczne społeczeństwo może sobie pozwolić. Więc, jeśli w ogóle społeczeństwo przemysłowe zostałoby odtworzone, mogłoby sie to dokonać tylko przez ten sam powolny proces, trwający wiele wieków, jakiego wymagało to za pierwszym razem. (Patrz ISAIF, paragrafy 210-212 i Technological Slavery, s. 333-34.)

Cytaty i odniesienia do ISAIF na podstawie polskiego wydania: Społeczeństwo przemysłowe i jego przyszłość. Manifest wojownika, wyd. Inny Świat, Mielec 2003          

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s